Transkrypcja – Aplikacje mobilne programów lojalnościowych w branży spożywczej

Transkrypcja odcinka: https://www.youtube.com/watch?v=fKYBQdA-CbU

KN: O programach lojalnościowych nocą, czyli Witamy państwa w kolejnym odcinku. Katarzyna Nawrocka i mój dzisiejszy gość, Agata Kisło.

AK: Dzień dobry Kasiu. Witam państwa serdecznie.

KN: Będziemy rozmawiać o aplikacjach mobilnych, ale w konkretnym kierunku będziemy poruszać ten temat. W jakim?

AK: Będziemy dzisiaj rozmawiać o aplikacjach mobilnych w programach lojalnościowych. Z tego względu, że jest to bardzo istotny temat, ponieważ aplikacje mobilne towarzyszą nam każdego dnia. Towarzyszą nam każdego dnia i stanowią tak naprawdę nierozłączny element naszego życia, ponieważ nie rozstajemy się w dzisiejszych czasach z naszym smartfonem. W smartfonie mamy wszystko, a przy naszych codziennych zakupach, aplikacje mobilne są bardzo istotne ze względu na benefity, które otrzymujemy.

KN: Czy będziemy zawężać się do branży spożywczej, dobrze zrozumiałam?

AK: Zawęzimy omawiany temat branży spożywczej, ponieważ opowiem o aplikacjach, które wykorzystujemy w życiu codziennym, i z których nie korzystamy „ad hocowo”, ale korzystamy każdego dnia.

KN: Zastanówmy się ile osób, tak de facto korzysta z aplikacji. Czy aplikacje mobilne wypierają karty?

AK: Nie do końca tak jest. W retailu spożywczym mamy 14 programów lojalnościowych, z czego aż 11 posiada swoją własną aplikację mobilną. Jeżeli chodzi o karty plastikowe, one nadal funkcjonują. Funkcjonują w takich sklepach na przykład jak Biedronka, więc myślę, że aplikacje mobilne nie tyle wypierają plastikowe karty, o ile stanowią odpowiednik takiej karty, aczkolwiek w niektórych aplikacjach możemy zauważyć też wirtualizację takiej karty.

KN: Czy zdarzają się programy lojalnościowe, gdzie możemy korzystać z karty i z aplikacji?

AK: Oczywiście, takim programem lojalnościowych jest np. program lojalnościowy sieci sklepów Topaz. Posiada on aplikację, w której mamy odzwierciedlenie karty plastikowej z kodem kreskowym. Posiada również wiele innych funkcjonalności, które są bardzo przydatne w codziennych zakupach. Oferuje listę zakupów, oferuje promocje w aplikacjach mobilnych, a nawet przeglądanie gazetki.

 KN: Ale biorąc pod uwagę inne aspekty życia, zauważamy, że osoby starsze rzadziej korzystają – już nie mówiąc o tym, że rzadziej korzystają z internetu, ale chociażby właśnie z takich aplikacji mobilnych czy z innych programów. Może też dlatego, że nie są użytkownikami smartfonów, przynajmniej nie tak często, jak młodsze pokolenie. Jak mamy ich zachęcić do tego, że warto?

AK: Zdecydowanie tak. Trend, jaki obecnie mamy, jest to trend mówiący o tym, że więcej młodych osób korzysta z aplikacji mobilnych niż osób starszych.

 KN: I prowadzimy takie analizy, takie badania, które pozwalają nam sprawdzić, że rzeczywiście starsze osoby jeszcze stronią od aplikacji mobilnych.

AK: Pokazuje to też użyteczność samych smartfonów.

KN: I możemy śmiało stwierdzić, że te aplikacje mobilne używane w programach lojalnościowych są na tyle proste i przyswajalne, że każdy z nas jest w stanie zrozumieć ich funkcjonowanie i po prostu się nimi posługiwać.

AK: Tak, aplikacje są zbudowane bardzo intuicyjnie. Przede wszystkim są zbudowane w taki sposób, aby użytkownik znalazł to, co go interesuje. Znalazł w aplikacji zniżkę na dany produkt, znalazł w aplikacji gazetkę z produktami danej sieci handlowej, bądź znalazł jakiś kupon promocyjny.

KN: Rozmawiamy o tym, jak aplikacje odrobinę wypierają te plastikowe karty, więc jakby kręcimy się cały czas w tym świecie elektronicznym. Powiedz mi, czy mamy takie badania, które pokazują, jak to wyglądało na przestrzeni poprzednich lat?

 AK: Tak, w 2016 roku analizy, które tutaj robiliśmy, przedstawiają odsetek korzystania z aplikacji mobilnych na 38 proc. osób. W 2017 było to już ponad 50 proc. Z kolei w 18 było to aż 60 proc.. I myślę, że ten trend wzwyżkowy jest też zauważalny w użytkownikach zarówno Internetu, jak i aplikacji oraz trendzie, który mówi nam, że ludzie lubią kupować i ludzie lubią dostawać benefity z kupowania.

KN: Kto nie lubi. A jak możemy podzielić aplikacje mobilne? Mamy jakieś rodzaje?

AK: Aplikacje mobilne możemy podzielić właściwie na dwa rodzaje. O pierwszym już wcześniej wspomniałam, ponieważ będzie to rodzaj aplikacji, który odzwierciedla w swoim systemie stronę internetową, gdzie się możemy zalogować i będzie miał odzwierciedlenie też karty plastikowej, którą nosimy w portfelu. Z kolei drugi rodzaj aplikacji będzie uzupełnieniem oferty na stronie internetowej, nie będzie miał odzwierciedlenie plastikowej karty, w ogóle nie funkcjonuje plastikowa karta w takim systemie tej, mogę powiedzieć śmiało, nowoczesnej aplikacji. Bo musimy też zauważyć, że użytkownicy aplikacji są to osoby lubiące nowinki. I im więcej aplikacja ma korzyści, im więcej ma możliwości, tym osoby tak naprawdę chętniej ją ściągają i chętniej z niej korzystają.

KN: Jak zmienia się sposób identyfikacji w programach od czasu, kiedy mieliśmy tylko tą kartę plastikową do czasów, kiedy większość już z nas używa tej aplikacji mobilnej?

AK: Tak naprawdę ta identyfikacja jest zbliżona do siebie w różnych sieciach handlowych, ponieważ odbywa to się zazwyczaj za pomocą skanera przy kasie kodu, który mamy na ekranie swojego smartfona po wejściu w daną aplikację. Pokazujemy sprzedawcy przy kasie taki kod, skanujemy. Będzie to QR kod, bądź kod z plastikowej właśnie karty, którą mamy w aplikacji, której odzwierciedlenie mamy w aplikacji. Aczkolwiek musimy też zauważyć, że nie istnieje coś takiego jak karta plastikowa z QR kodem. Karty plastikowe mają zazwyczaj kody kreskowe.

KN: No dobrze, a co z osobami, które wcześniej korzystały tylko i wyłącznie z takich kart plastikowych?

AK: Tak jak też powiedziałam, karty plastikowe funkcjonują, to nie jest tak, że te aplikacje wyparły…

KN: Nie jesteśmy zmuszeni.

AK: Nie, nie jesteśmy zupełnie zmuszeni do ściągania, instalowania takich aplikacji na swoich smartfonach, jeżeli dana sieć handlowa oferuje plastikową kartę i jesteśmy zainteresowani korzystaniem z takiej karty tradycyjnie, aczkolwiek bardzo dużo sieci handlowych, i tak jak powiedziałam, trend jest taki, że te aplikacje są coraz bardziej popularne i coraz więcej sieci handlowych oferuje tylko i wyłącznie aplikacje, ponieważ jest więcej możliwości, ponieważ punkty zgromadzone w aplikacji widzimy tak naprawdę w czasie rzeczywistym i dlatego, że takie aplikacje dają więcej korzyści ostatecznemu użytkownikowi.

KN: A co z zakupami online, czy takie aplikacje umożliwiają nam zakupy?

 AK: Jest jedna aplikacja, która umożliwia nam zakupy. Jest to aplikacja sieci handlowej polomarketu. Ponieważ ta aplikacja, tak naprawdę oferuje nam zakupy online, możemy bezpośrednio dokonać płatności również w takiej aplikacji za te zakupy. Aczkolwiek dużo aplikacji odsyła ze swojego systemu na stronę internetową, właśnie do zakupów online np. do Lidl sklep.

KN: Robiąc zakupy online na stronie internetowej sklepu, czy te punkty zaliczają się na aplikacji mobilnej?

AK: Dokładnie tak, ponieważ w aplikacji mobilnej zaliczają się punkty- oczywiście wszystko zależy od regulaminu danej aplikacji, wszystko zależy od systemu, tak naprawdę punktowego, czy jest to system punktowy, czy jest to system zwrotowy gotówki, czy jest to money back, tak potocznie zwane, te punkty są naliczane bezpośrednio w aplikacji, widzimy je w czasie rzeczywistym.

KN: Czy możemy płacić taką aplikacją, czy możemy ją traktować jako taki nasz e-portfel?

AK: Najlepszym przykładem jest tutaj aplikacja sieci sklepów Carrefour, która oferuje funkcje scan and go. Użytkownicy, dzięki takiej funkcji mogą robić zakupy bezpośrednio będąc w sklepie, skanując za pomocą skanera aplikacji produkty, finalizując transakcję w specjalnie wydzielonych kasach, bądź płacąc on-line. Aczkolwiek myślę, że temat jest tak szeroki, że warto o nim opowiedzieć dużo więcej.

KN: To Agata, ja Cię trzymam za słowo, a drodzy państwo tym sposobem mamy zapewnienia Agaty, że pojawi się jeszcze w kolejnym odcinku i o aplikacjach mobilnych jeszcze porozmawiamy. Także ja Ci za dzisiaj bardzo dziękuję i widzimy się niebawem.

Dziękuję bardzo.